Jak zatrzymać miniony czas

Powszechnie wiadomo, że tego nie da się zrobić. Są jednak ludzie, którzy całkiem skutecznie „zatrzymują” i zachowują materialny fragment upływającego czasu. Osoba, która całe życie zawodowe poświęciła temu zajęciu, to absolwentka Wydziału Etnografii na UŁ, były już pracownik Muzeum Archeologii i Etnografii w Łodzi, mieszkanka Gałkowa Małego – pani Alicja Woźniak.

O Ali można śmiało powiedzieć, że w swojej zawodowej specjalności – Stroje ludowe i Tkaniny – jest prawdziwym ekspertem.

Alicja jest też autorką szeregu opracowań tematycznych, a prawdziwymi perełkami są przepięknie wydane książki: 

  • „Barwy regionów. Rzecz o strojach ludowych na terenie województwa łódzkiego”
  •  „Wzornik – szycie opoczyńskie, łowickie, sieradzkie” Nagroda Złoty Ekslibris w kategorii najlepsze wydawnictwo albumowe o Ziemi Łódzkiej
  • „Wyróżnieni strojem. Huculszczyzna – tradycja i współczesność”

Dorobek Alicji został wielokrotnie doceniany, a odznaczenie „ Zasłużony kulturze – Gloria artis” –  przyznawane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – jest dowodem uznania dla jej wieloletniej pracy, która była też jej życiową pasją. Z pasjami zawodowymi bywa często tak, że stają się również cząstką życia prywatnego. W przypadku Alicji przełożyło się to na kolekcjonowanie kropielnic – a właściwie, kropielniczek domowych. Co to są kropielniczki i po co wieszamy je w domu, pozostawiam do zbadania czytającym ten wpis, jeśli nie wiedzą lub mają wątpliwości.

Dla mnie kropielniczki to małe cacka, czasami bardzo proste i nieco surowe – ale znacznie częściej, to małe dzieła sztuki. Przekraczając próg domu, gdzie przy drzwiach spotykamy kropielniczkę, możemy mieć pewność, że Stwórca ma tutaj swoje miejsce w sercach mieszkańców. W domu Alicji będzie ich grubo ponad setkę. Jak się tam znalazły? Zaczęło się to ze 30 lat temu.

Były przywożone z wojaży zagranicznych, podróży służbowych i zawodowych wyjazdów w teren. Były prezenty od znajomych, zakupy na jarmarkach i w łódzkich sklepach ze starociami, były aukcje na Allegro.

Cała kolekcja jest unikatowa, jedyna w swoim rodzaju, a co najważniejsze mamy ją u nas na miejscu. Warto naprawdę coś takiego zobaczyć. Myślę, że odpowiednio poproszona, pani Alicja jest w stanie pokazać swoje zbiory i sporo o nich poopowiadać.

Kontakt z Alą: poprzez stronę galkson.pl lub przez jej znajomych.

Komentarze do

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *